#2016-06-02 21:28:21 

Natalie

Użytkownik

Posty: 40

Skąd: Raciborz

Wiek: 17

mam dwa problemy. Pierwszy jest taki, ze się rozwodzę, a drugi, ze nie mam pieniędzy na przeprowadzenie sprawy rozwodowej. jak można zmniejszyć koszty? Mieszkam w Łodzi i tutaj będę się rozwodzić.
#2016-06-02 21:56:11 

Daphne

Użytkownik

Posty: 33

Skąd: Królewiec

Wiek: 18

Samo złożenie pozwu rozwodowego to kosztu cha sześciuset złotych. Jeśli nie zostanie orzeknięta wina to połowa jest do zwrotu. W przypadku gdy gadacie ze sobą. to jest najlepsza opcja. Ale zazwyczaj rozwód jest bardziej skomplikowany. wówczas konieczny będzia reprezentacja prawnika.
#2016-06-02 23:14:21 

Natalie

Użytkownik

Posty: 40

Skąd: Raciborz

Wiek: 17

A jakie są koszty prawnika?
#2016-06-02 23:36:29 

Eldoka

Użytkownik

Posty: 60

Skąd: Kielce

Wiek: 18

To nie są wszystkie koszty. Dochodzi jeszcze podział majątku, ewentualne odwołania.
#2016-06-02 23:58:41 

MadWoman

Użytkownik

Posty: 64

Skąd: Opole

Wiek: 22

Wszystko zależy od miasta. Postępowania rozwodowe w Łodzi są stosunkowo tanie. Gorzej w Warszawie. Tam koszty będą o wiele większe. Oczywiście opłata za pozew jest stała, ale reszta już nie koniecznie.
#2016-06-03 02:04:09 

Eldoka

Użytkownik

Posty: 60

Skąd: Kielce

Wiek: 18

Czasami przydatna jest kancelaria adwokacka Łódź ma sporo tego typu działalności. Nie powinnaś mieć problemu ze znalezieniem kogoś w odpowiadającej ci cenie. Poza tym zawsze masz szanse na alimenty, które pewnie zwrócą ci koszty.
#2016-06-03 04:33:38 

Natalie

Użytkownik

Posty: 40

Skąd: Raciborz

Wiek: 17

Nie mam dzieci, więc alimenty odpadają. Zresztą nie o to mi chodzi. Po prostu chciałabym już mieć to za sobą.
#2016-06-03 07:30:40 

Eldoka

Użytkownik

Posty: 60

Skąd: Kielce

Wiek: 18

W sumie to nawet lepiej, prostsza sprawa. Nie będzie problemu z przyznaniem opieki i takie tam. A alimenty możesz dostać też na siebie, jeśli zmieniły ci się warunki życia.
#2016-06-03 08:40:27 

Natalie

Użytkownik

Posty: 40

Skąd: Raciborz

Wiek: 17

Jasne, że zmieniły ;) ale nie chcę żadnej kasy. Marzę, o tym, żeby już go więcej nie oglądać. Niech to się już skończy. I chciałabym przy tym nie zbankrutować totalnie.
DODAJ ODPOWIEDŹ
Copyright 2015